23 września 2016

Branie udziału w testach ma to do siebie, że nie zawsze od razu po skończeniu dziergania można się pochwalić gotowym projektem. W związku z tym niekiedy udziergi leżą kilka miesięcy i czekają na swoje pięć minut. Tak właśnie było z dzisiejszym sweterkiem.
Walkham, bo o nim mowa to kolejny test dla Hani Maciejewskiej. Musiał się biedak naczekać bo zrobiłam go na przełomie stycznie i lutego O_O

Małe dopasowane cardigany to jest to co lubię. Ciekawe detale i prosta konstrukcja sprawiają, że sweterek będzie pasował do większości stylizacji. Sam wzór rozpisany jak zwykle bardzo dobrze, więc dzierganie go to czysta przyjemność.

Do mojej wersji użyłam włóczki Alize Felicita. Bardzo ją lubię mimo, że nie ma super składu. Nie ukrywam, że już się troszkę rozbisurmaniłam lepszymi włóczkami, ale niekiedy budżet nie pozwala na zakup tych droższych więc warto mieć tańszą alternatywę. Z Felicity zrobiłam już sweterek Mixer, sweterek Fickle Heart i mitenki Sawa. We wszystkich projektach sprawdza się bardzo dobrze. Troszkę się mechaci jednak mieści się to w granicach przyzwoitości.

Jak zauważycie na fotkach to troszkę przestrzeliłam rozmiar. Śmiało mogłam robić większy. Chciałam dopasowany ale wyszedł zbyt dopasowany. Cały korpus jest  dobry ale rękawy są zbyt opięte (niestety ramiona mam pokaźne) więc pewnie sweterek powędruje do kogoś innego.


Dane techniczne:
Wzór - Walkham by Hanna Maciejewska
Włóczka - Alize Felicita nr 237
Druty - 3 i 3,5

Poza tym u mnie cały czas wyjazdowo. Ogarnęłam się po powrocie znad morza a w sobotę czeka nas kolejna wyprawa czyli trzeba się znowu spakować (wrrr nie lubię tego).
Na drutach natomiast kończę drugiego piórkowego i w związku z tym mam miliony oczek na drucie więc idzie jak flaki w oleju ale będę dzielna. Dziergam też kolejny prezentowy kocyk dla maleństwa identyczny jak ten tutaj z tym, że teraz w różu. Mam ochotę już zacząć coś nowego bo drutozlotowe cukiereczki kuszą strasznie ale kolejny raz muszę wystawić moją cierpliwość na próbę :)

Pozdrawiam ciepło 
Monia :)
0 Comments

20 września 2016


Wróciliśmy wczoraj z tygodniowego wypadu nad morze. Pogodę mieliśmy tak cudowną, że lepszej nie mogliśmy sobie wymarzyć. I chociaż my raczej nie z tych co to wylegują się godzinami na piasku to plaże odwiedzaliśmy codziennie :)

Przed wyjazdem pokończyłam kilka projektów. Niektórych nie mogłam wcześniej pokazać z uwagi na to, że były to testy a inne znowu czekały na odpowiedni moment na sesje. Strasznie już mi "ciążyły" takie nieobfocone więc plenerowy wyjazd bardzo mnie ucieszył. Zabrałam 6 sztuk i wszystkie doczekały się zdjęć więc plan wyrobiony na sto procent :)

A więc do rzeczy. Na pierwszy ogień idzie bluzeczka. Bardzo prosta w formie idealna na upały.
Jakiś czas temu robiąc zakupy włóczkowe wypatrzyłam moteczki o bardzo fajnym składzie 25% Len, 35% Bawełna, 40% Bambus. Włóczka to Nako Fiore. Nie miałam z nią wcześniej styczności, kupiłam ją ze względu na skład i kolor. Z zakupu jestem bardzo zadowolona. W pierwszym odczuciu trochę sznurkowata ale już w przerabianiu tego nie czuć. Gotowa dzianina troszkę się wyciąga podczas noszenia ale po praniu wszystko wraca do normy.


Dane techniczne:
Wzór - Tulip Tank Top by Purl Soho
Włóczka - Nako Fiore nr 11236
Druty - 3,75
Mój ravelry - Tulipan 

I tym postem oficjalnie żegnam lato. Ale nie ma tego złego bo nadeszła pora roku, którą bardzo lubię. Jej plusem jest to, że będzie można zakładać wszystkie rzeczy, które tak namiętnie dziergałyśmy :) Mam nadzieję, że jesień będzie piękna i złota!

Pozdrawiam cieplutko
Monia :)
0 Comments

22 sierpnia 2016


Miałam przyjemność być na pierwszym drutozlocie, więc miałam świadomość co mnie czeka. Chmara pozytywnie zakręconych osób, które krążą po sali niczym zombi, podziwiają inne udziergi, miziają włóczki, w czeluściach swojej pamięci próbują skojarzyć z kim właśnie rozmawiają (ja osobiście niekiedy poznawałam osobę dopiero jak zobaczyłam jej robótkę :))
W tym roku było podobnie z tym, że jeszcze lepiej. Na spotkanie przybyło około 100 osób więc możecie sobie wyobrazić co tam się działo.
Zrobiłam kilka fotek i mam nadzieję, że chociaż trochę oddadzą klimat. Z tego całego zaaferowania nie zabrałam z domu aparatu więc zdjęcia komórkowe.

Do Torunia przyjechałam już w piątek i w związku z tym załapałam się na biforek. Przyszło na prawdę dużo osób więc można już było poczuć przedsmak kolejnego dnia.


W sobotę rano postanowiłyśmy odwiedzić sklep Red Button.


Kolejną atrakcją jaką sobie zafundowałyśmy był rejs stateczkiem po Wiśle


Później poszłyśmy na obiad, który popsuł nam trochę nerwów więc pozwolicie, że nie będę wracać do tematu.

A później już było tylko lepiej :) Na samą myśl mam uśmiech od ucha do ucha :)

Setka pozytywnie zakręconych osób, kilogramy włóczek, które były nawet przywożone taczką :)
Dawka inspiracji i pozytywnej energii, która pewnie starczy na kolejny rok. Tego nie da się opisać. Tu po prostu trzeba być !!!


Oczywiście nie byłabym sobą gdym nie przygarnęła kilku moteczków. To moje zdobycze.


Na zakończenie spotkania odbyło się losowanie i mi się dostał kupon na 50 zł do Zagrody. Ponieważ, moteczki zagrodowe wraz z właścicielką były na zlocie (to te z taczki :)) to nie omieskzałam od razu zmaterializować swojego kuponu. Rzecz jasna wybrałam dwa motki bo jednemu by było smutno ( dwa pierwsze z lewej).

Ponieważ nam ciągle było mało swojego towarzystwa to w niedzielę rano przed powrotem do domów spotkałyśmy się jeszcze na pożegnalnej kawie.


Pozostał wielki niedosyt!
Za krótko, za mało!
Nie brakowało za to cudownego towarzystwa, pozytywnych emocji, cudownych inspiracji. Już odliczam dni do kolejnego zlotu.

Po powrocie do domu po wyściskaniu wszystkich domowników padłam. Przez cały weekend było mi szkoda czasu na spanie więc organizm musiał się upomnieć o swoje :)

Pozdrawiam cieplutko
Monia :)

0 Comments

14 sierpnia 2016


Dzisiaj chusta, która doprowadziła mnie do stanu przedzawałowego a raczej włóczka, której użyłam do jej zrobienia.
Ale o tym za chwilę. 

Mama Gosia poprosiła mnie o zrobienie chusty, a że w między czasie wpadł mi test od Hani Maciejewskiej to się dobrze złożyło. W oryginale chusta Hani jest z czterech kolorów jednak Mama Gosia chciała wersję bardziej stonowaną więc zdecydowałyśmy się na użycie trzech barw. Jednym z kolorów miał być bordowy. Pomyślałam super, piękny kolor a w dodatku ostatnio bardzo modny więc rach ciach i zamawiam. Niestety znalezienie odpowiedniego odcienia okazało się bardziej kłopotliwe. Przekopałam cały internet i ostatecznie zdecydowałam się na włóczkę Gazzal Baby Wool. Włóczka to 40% wełna merynosa, 40% poliakryl, 20% syntetyczny kaszmir. W pracy dosyć przyjemna chociaż nie ukrywam, że jestem już rozbisurmaniona włóczkami z lepszym składem. O dziwo najgorzej dziergało się najjaśniejszy kolor bo niestety trochę skrzypiał na drutach.

Sam test był bardzo przyjemny. Wzór rozpisany bardzo przejrzyście. Oczka sunęły po drucie od jednej zmiany koloru do kolejnej. Mimo pokaźnych gabarytów dzierga się ją dosyć szybko i co najważniejsze nie nudzimy się przy niej.

Chusta wychodzi bardzo efektownie, zobaczcie sami.


Dane techniczne:
Wzór - Good Old Days by Hanna Maciejewska
Włóczka - Gazzal Baby Wool; kolory: 801, 816, 818
Druty - 3,75

Wrócę teraz do tej nieszczęsnej włóczki. Wydziergałam chustę i jak to zwykle bywa zawsze gotowy udzierg moczę w Eucalanie (w letniej wodzie). Bardzo lubię ten płyn bo nie trzeba go wypłukiwać, wystarczy odcisnąć nadmiar wody i już można rozkładać do suszenia. No więc namoczyłam chustę, wróciłam po nią po ok 30 minutach i... dostałam zawału. Okazało się, że bordowa puściła kolor a biała bardzo chętnie go przyjęła. To co wtedy wydobyło się z moich ust nadaję się tylko do cenzury. Byłam tak wściekła jak jeszcze nigdy. Nie dość, że to test to jeszcze chusta nie dla mnie. Ogarnęła mnie czarna rozpacz :(

Zaczęłam ją jakoś ratować. W ruch poszedł odplamiacz. Byłam tak zdesperowana, że włożyłam ją do pralki i stwierdziłam, że gorzej już być nie może. Trzy spotkania z Vanishem nie przyniosły zadowalających rezultatów. Niestety :(
Byłam gotowa ją spruć i szybko o niej zapomnieć jednak Mama Gosia po oględzinach stwierdziła jednak, że da się nosić. Jak się ją ładnie zamota to nie widać tych przebarwień. Jak to mówią mądry nie zauważy a głupi pomyśli, że tak ma być. I niech tak zostanie.

Pozdrawiam cieplutko
Monia :)

Ps. Z kim się widzę w najbliższy weekend w Toruniu?


0 Comments

9 sierpnia 2016

 
Chociaż typowe wakacje mnie już dawno nie dotyczą to mimo to ogarnia mnie smutek, że już połowa ich za nami. W sumie to lubię jesień a nawet kocham ale pod warunkiem, że jest piękna, złota i bezdeszczowa. Najbardziej lubię ją za to, że w końcu można założyć wszelkiej maści dziergadła, które do tej pory powstały. Ale może nie będę wywoływać wilka z lasu tylko pokaże Wam chustę, którą ostatnio testowałam dla Amanity.

Chusta jest w kształcie jaki lubię a raczej jest robiona w taki sposób jak lubię. Powstała z ostatnio mojej ulubionej włóczki czyli Holst Noble więc pretenduje do miana ukochanej. Z wiadomych względów jeszcze jej nie nosiłam ale myślę, że Holst nie zawiedzie.

Co do samego wzoru to jest rozpisany bardzo przejrzyście. Każdy początkujący sobie z nim poradzi.
Ani się człowiek obejrzy a chusta jest gotowa.  We wzorze przewidziane są chwościki na każdy róg ale ja ich nie robiłam.

Dwa moteczki holsta złużyłam prawię do cna.

Sesję planowałam zrobić podczas wyjazdu do rodzinki. Oczywiście na wszystko był czas tylko nie na robienie fotek. Naprędce ustawiłam Mame Gosię pod ścianą i zrobiłyśmy sesję w minutkę. Brawo my !


Chusta wykazywała nawet zdolności nadprzyrodzone :D (tu przyklejona do ściany domu).

Dane techniczne:
Wzór - Wild & Free by "Amanita" Agata Mackiewicz
Włóczka - Holst Garn Noble kolory Wisper i Tyrian Rose
Druty - nr 4

Z rozpędu zrobiłyśmy jeszcze zdjęcia dwóm kolejnym chustom więc w najbliższym czasie pojawią się na blogu wpisy z nimi. Miałam w planach także obfocić piórkowego ale było tak gorąco, że chyba bym wyszła z siebie jakbym miała go chociaż na chwilę zakładać.

Pozdrawiam cieplutko
Monia :)


Ps 1 - jasna część chusty na zdjęciach wyszła na białą w rzeczywistości jest ekri w stronę beżu.
Ps 2 - dziękuję za komentarze pod poprzednim postem :*


0 Comments

.
Technologia Blogger.