30 kwietnia 2015

CLARET

34 komentarze:
 

Kto lubi buraczki ręka do góry. Jeśli nie lubicie tych prawdziwych to może te bawełniane wam przypadną do gustu. 

Oczywiście mam na myśli sweter w kolorze buraczkowym, który zauroczył moją teściową czyli Mamę Gosię. 

W tamtym roku (aż wstyd przyznać, że tak dawno) obiecałam jej sweter. Dogadałyśmy jak ma wyglądać, wybrałyśmy włóczkę, zrobiłam próbkę i ... zaczęły się schody. Mama Gosia zażyczyła sobie okrągły ażurowy karczek. Nigdy wcześniej takowego nie robiłam więc czekały mnie intensywne przeliczenia. Ponieważ ażur to była sekwencja 16 oczek to musiałam tak pokombinować, żeby wyglądał on przyzwoicie a dodawanie oczek nie wypadało w przypadkowym miejscu. 

Ostatecznie sweter prułam trzy razy. Przeleżał sobie prawie rok w szafie, aż w końcu sumienie już mnie prawie zjadło więc po raz kolejny sprułam to co było na drutach i zaczęłam od nowa, tym razem od dołu. I to był strzał w 10. Jakoś łatwiej mi się te oczka na karczu gubiło niż dodawało.

To był projekt, który ewidentnie potrzebował nabrać mocy urzędowej.

Sesję zrobiłyśmy jeszcze przed świętami wielkanocnymi. Było wtedy pieruńsko zimno więc dodatkowe słowa uznania dla dzielnej modelki :)
Zazwyczaj na zdjęciach jestem ja a tym razem Mama Gosia w całej krasie. W końcu mogłam przećwiczyć robienie fotki na dworze :)








Poniższe zdjęcie ujawnia od kogo się zaraziłam szaleństwem, czyli tzw. matka wariatka :)))



Dane techniczne:
Wzór - z głowy
Włóczka - Cable 5 nr 0864
Zużycie - ok 5 motków
Druty - nr 3 

Jak już pewnie zdążyliście zauważyć na blogu zaszły zmiany. Niedługo stuknie 2 roczek jak piszę tego bloga i stwierdziłam, że to najlepszy moment, żeby troszkę tchnąć w niego świeżości. 
Moja koncepcja cały czas ewoluuje. To co widzicie obecnie już prawie spełnia moje oczekiwania i mam nadzieję, że Wasze również.

Pozdrawiam Was cieplutko i życzę udanej majówki 
Monia:)

34 komentarze:

  1. Jak pieknie wpasowany wzorek.Wzorek znam ,jest sliczny.Zdjecia ladne.Piekny sweterek.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. No i pięknie wykombinowałaś!
    I powinnaś częściej zapraszać teściową do sesji!!!
    Moniu, jesteś z nami już od roku 2013, czy się mylę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      Masz rację, machnęłam się o rok :P taki mały błąd, już lecę poprawiać :)

      Usuń
  3. Warto było poczekać, bo sweter wyszedł Ci rewelacyjnie. Piękny ażur, świetnie dobrany do koloru włóczki. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję. Napsuł mi nerwów, ale wybaczam mu :)

      Usuń
  4. Po pierwsze - nowy look bloga bardzo do mnie przemawia :)
    Po drugie - Twoja Teściowa ma świetny buraczkowy sweterek :) Podoba mi się karczek i również zrobiłabym sweter od dołu :) Wolę gubić oczka niż je dodawać.
    Pozdrawiam ciepło, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że i sweterek i wygląd strony Ci się podoba :) Ja też zdecydowanie wolę odejmować oczka, ale nie przepadam za dzierganiem od dołu. Trochę to sprzeczne ze sobą :))

      Usuń
  5. Jejku, jak dobrze pamiętam było wtedy na tyle zimno, że padał śnieg i w wełnianym swetrze ciężko byłoby wytrzymać a tutaj taka piękna sesja, tylko pogratulować gorącej krwi Twojej teściowej! :) A tak odnośnie cudnego swetra jeszcze przyznam, że od jakiegoś czasu zastanawiam się jak ty to robisz z bawełny, która dla mnie jest totalnie ciężkim materiałem do dziergania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj było bardzo zimno, ale czego się nie robi dla pięknych zdjęć :)
      Co do bawełny to upodobałam sobie Cable 5. Gotowy wyrób jest ani zbyt sztywny ani zbyt lejący i nie rozciąga się jakoś szczególnie mocno.

      Usuń
  6. I kolor świetny, i ażurowy karczek wspaniale zaprojektowany, w sumie piękny sweterek!

    OdpowiedzUsuń
  7. Buraczki dla mnie w każdej formie :)
    Moc urzędowa zrobiła swoje :) no i pozdrowienia dla modelki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki bardzo, pozdrowienia przekazane :)

      Usuń
  8. Sweterek przecudnej urody :) Buraczki uwielbiam :) I te do jedzenia i te do noszenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję :) Ja też lubię buraczki pod każdą postacią :)

      Usuń
  9. Fajna Mama i fajny sweterek! Z pewnością sprawiłaś jej dużo radości. Pozdrowienia Moniczko serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie. Radość była a i owszem co zresztą widać na zdjęciach:)

      Usuń
  10. Śliczny ten sweter!
    Te listeczki widziałam już w wielu wersjach, ale Twoja mnie oczarowała.
    I ten kolor i właścicielka są tak pogodne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :) Te listeczki dały mi w kość :P ale na szczęście udało mi się je okiełznać :)

      Usuń
  11. buraczki uwielbiam, a te wyjatkowo smakowite! gratuluje udanego projektu, szczegolnie, ze tyle sie nad tym napracowalas ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam taki kolor a sweterek jest przecudnej urody! Widać że modelka bardzo zadowolona i wcale się nie dziwię:))

    OdpowiedzUsuń
  13. piękny sweterek,idealnie dopasowany i modelka szczęśliwa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :) Modelka bardzo szczęśliwa i już zamówiła kolejny sweterek :)

      Usuń
  14. Wspaniały sweterek :-) Przepiękny kolor i doskonały fason :-)
    Wspaniały ażurowy karczek - wart każdej minuty nad nim spędzonej :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Monia po pierwsze piękny look bloga:) Po drugie , zachęcona Twoimi achami nad tą włóczką , zakupiłam sobie odpowiednią ilość na sweterek i.... wiem jak wymagająca jest ta włóczka, trzeba nie lada cierpliwości i talentu, aby wyczarować z niej tak piękną rzecz, jaką Ty stworzyłaś. Ja absolutnie się nie poddaję , poczekam na odpowiedni projekt dla niei , bo uwielbiam bawełnę , chociaż ona mnie nie za bardzo , ale kto powiedział , że miłość jest łatwa:) Szczególne pozdrowienia dla Mamy Gosi, piękna kobieta i piękny sweterek nosi:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze dziękuję Wiolu :)
      Co do włóczki to z bawełny mi się zawsze źle dzierga jak wcześniej robiłam coś z bardziej sprężystej włóczki. Chwilę mi zajmuje zanim się przestawię. Nie poddawaj się, bo ta bawełna jest wara zachodu :)
      Dziękuję w imieniu Mamy Gosi za piękne komplementy :)

      Usuń

.
Obsługiwane przez usługę Blogger.