24 września 2014

WDiC #22

28 komentarzy:
 
I znowu środa z zabawą u Maknety. Nie macie wrażenia, że te środy przychodzą za szybko?


Na drutach mam to samo co ostatnio. No może tak nie do końca bo skończyłam szaliko-komin dla psiapsióły, ale cały czas "męczę" Emozioni. Mam silne postanowienie, że dzisiaj zrobię korpus. W sumie już widać początek końca. Zostaną mi jeszcze "ukochane" rękawy. 

Wyciągnęłam też z pudła elementy kocyka. Zupełnie o nim zapomniałam. Muszę przerobić 72 kółka na kwadraty a później to wszystko zszyć. Troszkę pracy przede mną, ale kwadratowanie (pewnie nie ma takiego słowa) kółek idzie w miarę sprawnie. 

Na dniach będę miała też nową włóczkę na zimowy sweterek. Już się nie mogę doczekać :)

Nadal namiętnie koralikuje. Małżonek właśnie nanizał mi trzy miliardy drobnicy więc mogę działać :) Chcę z nich zrobić komplet (bransoletka i naszyjnik) albo jeden długi sznur na szyję. 

Książka ta sama co tydzień temu. Coś mi ostatnio nie idzie czytanie. Czytam po dwie strony i odkładam. Z audiobookami też ciężko. Dorwałam się do Władcy pierścieni, ale podobnie jak z książką. Skupić się nie mogę na tym co lektor do mnie mówi odpływam myślami przez tracę wątek. Chyba mnie dopadła jakaś niemoc czytelnicza. 


Pozdrawiam cieplutko
Monia:)

28 komentarzy:

  1. Słowo kwadratowanie bardzo mi się podoba, myślę, że trzeba by złożyć wniosek do Rady Języka Polskiego o wpisanie go do słowników. Bo jest potrzebne, co nie?
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno przyda się na potrzeby dziewiarek :)

      Usuń
  2. Niemoc czytelnicza mówisz? ;) Czasem tak po prostu bywa i nic w tym złego :)
    Fajnie zdjęcie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano niemoc, ale pewnie trzeba przeczekać :)

      Usuń
  3. O to nie jestem osamotniona... ja czytam ostatnio 1 ksiązkę... całe 250str, a leży już chyba trzeci tydzień. Aj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to dobrze, że nie jestem sama :) od razu mi lżej na duszy :)

      Usuń
  4. Oj czytelniczo to dużo nas ma problemy... Przyjdzie czas i na książki, przynajmniej tak sobie to tłumaczę ;)
    Przynajmniej robótkowo zastoju nie ma u ciebie! Ten kocyk będzie ekstra! Ma takie kolorki, że aż sama się buzia smieje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No z tym kocykiem to sobie przypomniałam rychło w czas. Ciągle mi się wydawało, że z nim zdążę do pierwszych chłodów a tu jesień przyszła a ja w lesie :)

      Usuń
  5. Słowotwórstwo to też jakaś dziedzina sztuki, więc twórz ;) Sweterek piękny, kwadratuj szybko, bo ciekawa jestem kocyka. Rybałtowskiej nie czytałam, choć przymierzałam się do jej cyklu. Opinie ma różne, więc się nie wyrywam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwadratuję jak szalona, ale będę musiała zrobić przerwę bo mi się włóczka kończy.
      A Rybałtowska mi się podoba, ale chyba nie mam nastoju na nią. Poczekam na lepsze dni.

      Usuń
  6. Już oczami duszy widzę Twój kocyk ;) Chociaż elementy mnie przerażają (chowanie nitek, brrr...), to nieodmiennie wszystkie pledy, kocyki, a ostatnio chusty^^ z elementów mnie zachwycają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się jak mogę na bieżąco wrabiać nitki ,muszę tylko poucinać wystające ogonki. A kocyki z elementów maja swój urok :)

      Usuń
  7. U mnie z czytaniem to samo więc może coś w powietrzu? Emozioni już pięknie wygląda :) Twoje kółeczka przypomniały mi o moich, tlko gdzie ja je schowałam? Ja mam tak nanizany pierwszy namieszany mix, zrobiłam z niego bransoletę ukośnikiem i kolczyki a w planach kolejna i duża kulka. Tylko czasu potrzebuję, duuuużo czasu :) Serdecznosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie czemu mi nikt wcześnie nie przypomniał o moich kółeczkach ?:) teraz muszę spinać poślady :))
      Ja się też zastanawiam czy ukośnika nie zrobić podobają mi się bardzo a jeszcze ich nie miałam okazji robić. Ja też chętnie przyjmę kilka godzinek :)

      Usuń
  8. Działaj, działaj z tym kwadratowaniem kół, bo kolorki śliczne i jestem ciekawa efektu końcowego :)
    Pa, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwijam się jak mróweczka :) jeszcze mi zostało pięć kolorów :)

      Usuń
  9. Moniko, tez znam te niemoc czytelnicza - czasami to wina braku odpowiedniej ksiazki, to tak jak przestoj miedzy kolejnymi robotkami. Wprowadzilas jakies male zmiany na blogu od ostatniego tygodnia? Inne tlo i chyba lekka zmiana w banerku? Slicznie tu u Ciebie. Wszystko tak zgrane kolorystycznie. Na prawde super. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba właśnie nie mogę znaleźć odpowiedniej książki. Kryminały już mi się chyba "przejadły".
      A co do bloga to faktycznie zmieniła tło i banerek :) cały czas dążę do perfekcji :)

      Usuń
  10. Podziwiam tempo twoich udziergów, zaglądam podziwiam zdjęcia i myślę kiedy Ty to robisz,pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ukrywam, że na dzierganie poświęcam każdą wolną chwilę. A jak się coś robi z przyjemnością to się nie odczuwa upływu czasu :)

      Usuń
  11. Koralikowania szczerze zazdroszczę, nie wiem , kiedy ja się znowu w sobie zbiorę - patrz znajdę czas, ale spodobało mi się to niemiłosiernie, oddzielne słowa uznania dla Małżonka za nawleczenie miliarda koralików, gdzie tacy rosną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też wciągnęło, teraz jestem na etapie uczenia się ukośnika więc tym bardziej chcę koralikować :) Słowa uznania dla Małżonka przekazane, zachwyt w jego oczach - bezcenne :)

      Usuń
  12. Może być kwadratura koła to i kwadratowanie kółek jest możliwe. Ja ostatnio wybieram książki mniejsze objętościowo i dlatego jakoś idzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba też znajdę coś krótszego. Może krótka książka, ale przeczytana cała da mi kopa :)

      Usuń
  13. Ty masz niemoc czytelniczą, a ja wszelaką ;-) Przerost treści nad formą :-) Pocieszam się, że wcześniej czy później przejdzie to...
    Cudne wdzianko i pięknie kolorowe elementy kocyka.
    Oddzielne słowa uznania dla Twojego męża... podziwiam i zazdraszczam... ;-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też często zanim się zabiorę za dzierganie to przepadam w odmętach internetu. Stanowczo za dużo przeglądam a za mało dziergam.
      Słowa uznania przekazane :)

      Usuń
  14. Mam dokładnie dwa takie same odczucia: Środy za szybko przychodzą, nie nadążam, poza tym z koncentracją czytelniczą u mnie ostatnio na bakier, dobrze, że nie napadła na nas niemoc wszelaka!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możemy to zawsze zgonić na przesilenie jesienne :) Całe szczęście, że zapał do drutowania pozostał :)

      Usuń

.
Obsługiwane przez usługę Blogger.