9 czerwca 2014

Niestandardowa nawijarka do włóczki

15 komentarzy:
 
Każda prawdziwa dziewiarka od czasu do czasu musi zaimprowizować. A to do przerabiania warkoczyków wykorzystuje wykałaczki, jako markerów używa wszelkiej maści kółeczek, agrafek, nitek, czy co tam ma aktualnie pod ręką. A co robi dziewiarka, żeby przewinąć zgrabny precelek w piękny kłębuszek. Otóż owa dziewiarka wykorzystuje do tego celu rolkę po ręcznikach kuchennych (ta od papieru toaletowego też się nada). 


Nawijarka papierowa

Jeśli jeszcze się nie dorobiłyście nawijarki, a bardzo chcecie mieć zgrabne kłębuszki to ten sposób jest w sam raz dla Was. W sumie pomysł nie jest nowy ale myślę, że wart pokazania. 

Wystarczy zostawić dłuższy kawałek nitki (żeby na koniec ładnie nam się wyciągała ze środka).
Przytrzymać go żeby się nie przesuwał. Można też naciąć rant rolki i w tym nacięciu zahaczyć koniec włóczki. 

Nawijarka papierowa

Następnie nawinąć kilka razy włóczkę na prosto


Nawijarka papierowa



a kolejny krok to jednocześnie zawijać (teraz już pod kątem) włóczkę i okręcać papierową rolkę. 


 Nawijarka papierowaNawijarka papierowa

I w ten oto sposób po chwili mamy piękny moteczek. 


Nawijarka papierowa

Mała rzecz a cieszy :)

Macie jakieś swoje patenty, które się mogą przydać innym dziewiarkom? Jeśli tak to podzielcie się koniecznie w komentarzach. 

Pozdrawiam
Monika

15 komentarzy:

  1. Dzięki za pomysł. Nie mam nawijarki więc skorzystam. I bardzo ładne zdjęcia robisz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo :) Niby nic a jak od razu milej się dzierga :)
      Co do moich fotek to cały czas się uczę i staram się jak mogę, więc tym bardziej się cieszę, że się podobają.

      Usuń
  2. Mam nawijarkę ale wcześniej z powodzeniem korzystałam z tej metody tak więc mogę ją polecić ;-) Rolka po ręcznikach kuchennych lub po foliach (aluminiowej, spożywczej) - jest twardsza. Widziałam też przepiękne Nostepinne wykonane z drewna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne są te drewniane, nie sądziłam, że jest takie specjalistyczne narzędzie. Myślałam, że jest papierowa rolka a później od razu nawijarka :)

      Usuń
    2. Też tak kiedyś myślałam ;-)

      Usuń
  3. Ale świetny pomysł! Ja od niedawna mam nawijarkę, ale moje motowidło za to jest zupełnie autorskim pomysłem mojego męża:
    http://szydeleczko.blogspot.com/2014/05/motowido-i-nawijarka.html
    Gdybym wcześniej wiedziała o takim pomyśle!
    Markery zaś ostatnio produkuję masowo sama - szykuję się też do pokazania na blogu jeszcze innych pomysłów w tym temacie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kochana to motowidło to pierwsza klasa, zdolnego masz męża :)

      Usuń
  4. Nie mam nawijarki i z takiej chetnie skorzystam.Dzieki za pomysł.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż za sprytne "urządzenie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano widzisz, pomysłowość ludzka nie zna granic. Jak to mówią potrzeba matką wynalazku :)

      Usuń
  6. A ja kiedyś znalazłam taką o stronę:http://www.buzzfeed.com/alannaokun/crafthackz
    Może komuś się przyda:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mogę motowidło z wieszaków pokazać :)
    http://webeccasays.blogspot.com/2008/05/tilta-swift.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ekstra, super. Chyba sobie takie sprawię :)

      Usuń

.
Obsługiwane przez usługę Blogger.