11 grudnia 2014

Noc Kairu

35 komentarzy:
 
Dzisiaj nagroda dla cierpliwych. Granatowy sweter ujrzy światło dzienne. 

W sumie zrobiłam sesję bo już miałam wyrzuty, że go tak długo nie pokazuję, ale uwierzcie on nadal nie nadaje się do codziennego noszenia. Wymoczył się w trzech kąpielach octowych i dalej puszcza farbę : ( Ale nic to, nie poddaję się i dalej będę z nim walczyć. Pocieszające jest to, że już intensywność farbowania spadła, ale mimo wszystko dalej występuje.

Z góry przepraszam za jakość zdjęć. Coś mi dzisiaj było z ostrością nie po drodze. 

Ale dobra do rzeczy :) Oto on. Granacik vel Noc Kairu :)
Sweter to tak zwany zwyklak. Inspiracją była ta piękność zrobiona przez Anię. Zajrzyjcie koniecznie na jej bloga, bo robi przecudne rzeczy.
Metoda na C, robiona "na oko". Bardzo lubię ten sposób dziergania swetrów. 
Włóczka to Dream Team. Przepięknej urody włóczka. Gdyby nie to puszczanie farby to skradłaby moje serce totalnie. Jest mięciutka i sprężysta




Jak pisałam wcześniej jest to zwyklak idealny do dżinsów jak i do eleganckiej spódnicy.
Miałam tylko 3 moteczki, więc sweterek wyszedł malutki i nie da się go nosić bez podkoszulki. Ale ja uwielbiam takie małe kardiganiki:)







Jedyną ozdobą (jeśli można tak to nazwać) jest ściągacz w talii. Nie chciałam robić standardowego taliowania więc wydumałam sobie, że fajnie będzie wyglądał ściągacz przekręcony. Myślę, że prezentuje się dość oryginalnie. 


Na koniec guziczki idealne:) 

To zdjęcie najbardziej oddaje kolor. 

Dane techniczne:
Wzór - z głowy 
Włóczka - Dream Team nr 12
Druty - 3,75


Mam nadzieję, że zaspokoiłam waszą ciekawość :)
Pozdrawiam was cieplutko
Monia :)


35 komentarzy:

  1. Pięknie Ci w tym sweterku. Ładny udzierg. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Każda kobieta powinna mieć w swojej szafie taki malutki sweterek. Twój jest śliczny i bardzo do Ciebie pasuje:-) Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nigdy nie czułam się dobrze w rozmiarach oversize, a że teraz nic innego się w klepie nie uświadczy to trzeba sobie jakoś radzić :)
      Dziękuję pięknie:)

      Usuń
  3. Śliczny sweterek i te zdobienia, warte kradzieży! Kolor włóczki piękny, szkoda że puszcza farbę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie:) kradnij do woli :) Niestety puszczalski kolor mi się trafił :(

      Usuń
  4. Piękny ten twój niezwykły zwyklak! Takie małe swetry mają dużo wdzięku i bardzo ci w nim do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładny:) a sposób na taliowanie bardzo pomysłowy..... wart zapamiętania:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) W sumie to taliowanie to wielka improwizacja :) cieszę się, że Ci się podoba :)

      Usuń
  6. Ale czadowe taliowanie! Super! A sweterek, jak zwykle, cudowny :) Bardzo ładnie ci w tym kolorze ;)
    No i przy tym ma śliczne guziczki.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję pięknie :) Ostatnio coraz bardziej "idę" w niebieski, odkrywam ten kolor na nowo :)

      Usuń
  7. No no! Sweterek, jakby powiedział mój tata, niczegk sobie :) fajne te wstawki z boku :) tzrymam kciuki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Monia :)Trzymaj jeszcze, bo dziad się nie poddaje :P

      Usuń
  8. Bardzo fajny kardigan. Fajny kolor choć szkoda że farbuje (bluzki też? Czy tylko w wodzie? ). Monika, no i na koniec muszę pochwalić "taliowanie" : ach i och! Zapisuję do odgapienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ola :)
      Niestety farbuje też ubrania. Dzisiaj zrobiłam test na białej bluzce i po trzech godzinach miałam bluzkę prążkowaną. Może jeszcze raz go pomoczę w occie.

      Usuń
  9. Pięknie Ci w nim, ten kolor bardzo Ci pasuje. Dziękuję za wyróżnienie, wpadłam już wczoraj i nawet napisałam komentarz, ale jak widzę gdzieś go wcięło.

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny, taliowanie idealnie nadało kształtu ;) Kolor piękny, szkoda tylko, że puszcza farbę ale może w końcu ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ach dziękuję pięknie, dobrze jest czasem popuścić wodze fantazji :))

      Usuń
  11. Jest piękny i super wyglądasz na zdjęciach!!!
    Może kolejna kąpiel sweterka w occie pomoże na farbowanie? Niebieski to zdradliwy barwnik. Wiem coś o tym. Patent z fragmentem ścigacza super. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Chyba nie pozostaje mi nic innego jak go jeszcze pomoczyć, bo do noszenia się nie nadaje :( jak będzie nadal taki oporny to będzie się tylko nadawał do powiedzenia w ramce na ścianie :))

      Usuń
  12. Moniczko sweterek cudny a Ty w nim pięknie wyglądasz.Na niepocieszenie dodam,że mam ten sam problem co Ty.Około 2 lat temu zrobiłam sobie sweter z Socka z Zagrody koloru niebiesko-turkusowego i do dnia dzisiejszego farbuje bluzki i gołe ciało.Wydaje mi się ,że wełna w tej niemałej cenie nie powinna sprawiać takich kłopotów.Tym bardziej ,że będąc w gościach mam świadomość,że nie mogę zdjąć swetra bo jestem pofarbowana,daje to dyskomfort.W czasie robienia też miałam jak Ty niebieskie dłonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to mnie nie pocieszyłaś :( No nic będę go moczyć do skutku :))

      Usuń
  13. Wspaniały sweterek :-) Doskonale do Ciebie pasuje - i kolor i fason są idealne. A ten dekolt... marzenie :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny! Ten ściągacz w talii to absolutnie genialny pomysł! No i ten kolor.... cudeńko.. Może napisz do Marty z Zagrody i podpytaj jak sobie poradzić z tym puszczaniem farby..? Z tego co rozumiem to ona farbuje te włóczki, może ma jakiś sposób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Oluś :)
      A z Martą z Zagrody jestem w stałym kontakcie, jutro sweterek leci do niej może w rękach ekspertki nabierze troszkę ogłady i się opamięta :)

      Usuń
  15. Ładny sweterek. Zwykły, ale taliowanie za pomocą ściągacza jest cudowne :) Podoba mi się i uważam, że wygląda bardzo ładnie i elegancko :) Kolor włóczki również mi się podoba. Szkoda tylko, że nadal farbuje. Nie mam pomysłu jak temu zaradzi i co Tobie podpowiedzieć.
    Pozdrowionka, Marta

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny wyszedł! Ja z tej włóczki, ale w innym kolorze robiłam chustę. Włóczka mnie również zachwyciła, ale moja nie farbuje nic a nic. Może to faktycznie kwestia barwnika granatowego, bo robiłam też z granatowego jedwabiu i ten rzeczywiście farbował, jak cholera, a inne kolory już nie. Pozdrowienia Moniczko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :)
      No ponoć ten niebieski barwnik jest taki wredny. Włóczka sama w sobie jest obłędna i z chęcią jeszcze bym sobie coś z niej zrobiła :)

      Usuń
  17. Fajny sweterek! :) Mega kobiecy.
    A niebieski to taki potwór- mój własnoręcznie farbowany motek leży na kolejne już kąpanie, bo tyle go moczyłam a on nadal farbuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))
      Mam nadzieję, że jednak mu się odwidzi te puszczanie farby :)

      Usuń

.
Obsługiwane przez usługę Blogger.