6 maja 2015

Absurdy PRL-u

31 komentarzy:
 

Już kolejny tydzień z rzędu obiecuję sobie, że dołączę do zabawy Maknety i cały czas coś mi stawało na przeszkodzie. Wczoraj się zawzięłam, dokończyłam książkę więc dzisiaj jestem.
W sumie to mam nawet do pokazania dwie książki. A co jak wracać to z przytupem :P

Aż wstyd się przyznać ale coś mi nie idzie czytanie książek w tym roku. Żadna pozycja mnie nie porywa. Zazwyczaj czytam po kilkanaście stron i stwierdzam, że to nie to. W zeszłym roku byłam zafascynowana Lackberg i Chmielewską a w tym posucha. Kto wie, może tym wpisem przywołam wenę do czytania.

Zaczęłam szukać czegoś ciekawego. Zapisałam się do newslettera na stronach gdzie można kupić taniej ebooka. W którymś e-mailu znalazłam tytuł "Absurdy PRLu" Michała Matysa i Piotra Lipińskiego. Opis zaciekawił mnie na tyle, że postanowiłam książkę kupić. 



Początkowo myślałam, że będzie to zabawna i lekka pozycja. Okazało się, że są w niej opisane historie ludzi, którzy przez chory system niekiedy musieli się pożegnać z życiem. Miejscami byłam wstrząśnięta, że takie rzeczy się działy a niekiedy nieźle się uśmiałam (chociaż pewnie ludziom, którzy żyli w tamtym czasie nie było do śmiechu).

W trakcie czytania tej książki ujawniły się moje braki w historii (z której zresztą nigdy orłem nie byłam), bo nie byłam świadoma, że okres PRLu trwał tak długo. Ale braki nadrobione i przyswojone a i czegoś więcej też się dowiedziałam.

Książka ta została oparta na telewizyjnym cyklu "Zagadki tamtych lat". Jeśli jesteście ciekawi to tutaj można je zobaczyć. 

Drugą książkę znalazłam na półce w Tesco i również do zakupu skusił mnie opis
"Listopad 1981. Pracownicy teatru w małym miasteczku żyją swym codziennym życiem: stoją w kolejkach, pędzą bimber, hodują świnię, drukują nielegalne ulotki celem obalenia ustroju, a w chwilach wolnych próbują sztukę, której premiera ma 12 grudnia uświetnić zakończenie manewrów Sojuz'81. Nic dziwnego, że w tym rozgardiaszu niechcący prowokują wprowadzenie stanu wojennego"* 

Książka nosi tytuł "Mariola, moje krople!" Małgorzaty Gutowskiej - Adamczyk (autorki "Cukierni pod amorem") i jest świetną pozycją na poprawę humoru. Dawno się tak nie uśmiałam:)


Obydwie pozycje opowiadają o realiach życia w czasach PRL. Ten temat na tyle mnie zaciekawił, że chętnie przeczytam coś jeszcze. Jeśli znacie ciekawe pozycję związane z tamtym czasem to
podzielcie się nimi w komentarzach.


Na druty wrzuciłam WISP z Dream in color. W zamiarze ma być ażurowy cardigan. Cienizna straszna bo to lace, ale mimo to dzierga się nieźle. No i ten skład 50% wełna merino i 50% jedwab. Będę miała ekskluzywny sweterek :)

Pozdrawiam cieplutko
Monia:)

*opis z okładki

31 komentarzy:

  1. Ja ostatnio też przeżywam jakiś zastój czytelniczy, chociaż do niedawna czytałam wszędzie i niemal nieustannie. Jakiś przesyt literaturą? Co wezmę do ręki jakąkolwiek książkę, to odkładam, bo nic mnie w niej nie wciąga...
    Wełenka na drutach śliczna :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, chyba to przesilenie. Trzeba poczekać na wenę :)

      Usuń
  2. książki dopisuje do listy. A sweterek zapowiada się letnio....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że książki cię zainteresowały a sweter faktycznie ma być letnim kardiganem :)

      Usuń
  3. Śliczny kolorek sweterka będzie.
    Pozdrawiam
    D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Monia, mam dokładnie to samo! Wstyd, ale chyba nie skończyłam w tym roku żadnej książki. Robota, przeprowadzka, stres - nic nie pomaga w czytaniu. Teraz czytam Dochodzenie. Zaczęłam jakiś czas temu, ale znowu nie było czasu. Dziś udało mi się całkiem sporo przeczytać (w porównaniu z poprzednimi dniami) i od razu człowiekowi lepiej:)
    Daj lekarstwo na czytelniczy zastój:(
    A sweterek to będzie luksus, jakich mało. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona! Buźka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty przynajmniej masz na co zgonić a ja to już leń totalny. Ale ja tak nam albo nie czytam nic albo lecę serią jedna za drugą najlepiej dwie na raz :)
      Włóczka przerabia się cudownie już się nie mogę doczekać kiedy skończę sweterek :)

      Usuń
  5. A! Zapomniałabym! Nowy wystrój na stronie genialny! Wszystko pięknie dopracowane:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szykuje się kolejne cudo ☺ja chociaż bardzo lubię historie jakoś boje się tego okresu, niewątpliwie to jeden z trudniejszych okresów i ciężko go jednoznacznie ocenić. W tej chwili nie przypominam sobie żadnej książki na ten temat ale jak tylko coś sobie przypomnę dam znać 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie właśnie ten okres bardzo interesuje, może dlatego, że niby to moje dzieciństwo i coś tam pamiętam z opowiadań, ale jednak byłam za mała, żeby to odczuć na sobie.

      Usuń
  7. Książki,cóż ja niestety pamiętam trochę tamte czasy, kolejki itp.mieszkam w mieście gdzie produkowany był papier toaletowy i podobno można było za niego załatwić silnik do kombajnu, co tam silnik,można było załatwić wszystko i wszędzie, gdyż był to towar ekskluzywny ;) co do składu włóczki to wow, będzie cud,miód sweterek.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie z kolejkami utożsamiam sobie PRL, mimo, że ich nie pamiętam. Jest to dla mnie przerażające jak ludzie funkcjonowali kiedy nic nie było.

      Usuń
  8. Pamiętam kolejki za podpaskami i kilka innych zdarzeń z tamtego czasu,z chęcią zobaczę ukończony ekskluzywny sweterek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sweterek pomaleńku przyrasta. Troszkę dziurawy więc muszę uważniej patrzeć jakie oczko trzeba przerobić więc tempo wolniejsze niż zazwyczaj :)

      Usuń
  9. Książkę Gutowskiej chętnie poszukam w bibliotece. Tej pozycji nie czytałam.
    A z tamtych lat pamiętam smak solonego masła. Miłych chwil stania w kolejkach za chlebem w piekarni i w sklepie za szamponem familijnym.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie poszukaj, bo pozycja naprawdę warta uwagi :)

      Usuń
  10. Muszę do listy; do przeczytania , dołączyć książki Gutowskiej !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Pamiętam, że Cukiernię pod amorem czytałam po nocach bo się oderwać nie mogłam.

      Usuń
  11. Już wiem co zapisać sobie do kolejki książek do przeczytania...obie pozycje brzmią interesująco, do tej pory oglądałam tylko filmy i seriale z czasów PRL, gdzie życie i jego absurdy w tamtych czasach ukazane jest prześmiewczy sposób.
    Sweterek ma piękny kolor, kardigan będzie zapewne bardzo elegancki:), ja miałam w planach wydzierganie sobie ogoniastego z jakiejś cieniutkiej włóczki z górnej półki, ale w mojej obecnej sytuacji jej zakup muszę odłożyć na bliżej nieokreślony czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię te wszystkie komedie z tamtego czasu. Jak oglądam je któryś raz z kolei to zaczynam się zastanawiać jak to było naprawdę i czy te wszystkie sceny filmowe to była rzeczywistość. Po przeczytaniu pierwszej książki stwierdzam, że filmy niewiele odbiegały od realiów.

      Usuń
    2. To już koniecznie muszę te książki przeczytać:) Filmy i seriale z tamtych czasów uwielbiam, oglądane kilkanaście razy śmieszą jednakowo;)

      Usuń
  12. Przesilenie wiosenne daje się we znaki czytelniczo :) mam nadzieję, że uda CI się zmobilizować rok dopiero się rozkręca :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) też mam nadzieję, że w końcu mnie wena nawiedzi :)

      Usuń
  13. Czasami trzeba troszkę odpocząć, żeby wena sama wróciła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak do tego podchodzę, ale jak ten odpoczynek się przedłuża to zaczynam się frustrować :)

      Usuń
  14. Zapisałam sobie tytuły obu książek :) I z chęcią przeczytam. Też niewiele pamiętam z tamtych czasów, ale wracam pamięcią do nich z sentymentem, pewnie dlatego, że to moje dzieciństwo i wiele rzeczy kojarzy mi się dobrze (przepisy na ciasto bez jajek, fartuszki i tarcze "wzorowy uczeń", "dyżurny" itd. ). Na jakich drutach robisz ten sweterek? Piękny kolor!
    Miłego dnia,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  15. Z przestojami, ale czytam. Trzeba się nieco przeorganizować i chęć do czytania wróci. Czekam na sweterek.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakiś czas temu czytałam książkę Sławomira Kopera "Życie artystek PRL", tu pisałam o książce: http://52tygodnie.blogspot.com/2014/08/zycie-artystek-w-prl.html.
    Polecam też "Zatajone katastrofy PRL" Przemysława Semczuka:
    http://52tygodnie.blogspot.com/2011/09/zatajone-katastrofy-prl-przemysaw.html
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Książki ciekawe ale dla mnie ten kardiganik w składzie i kolorze - mniam.

    OdpowiedzUsuń

.
Obsługiwane przez usługę Blogger.