Projekt rozpoczęty w styczniu. Zszedł z drutów w kwietniu. To jeden z moich UFO-ków, więc tym bardziej jestem szczęśliwa, że go skończyłam.
Zawsze mnie ciekawiło jak się takie chusty robi. Oczywiście okazało się to banalnie proste. Jak już załapałam w którą stronę, co i jak to już poszło gładko. Początek szedł szybko bo chusta się ładnie rozrastała. Jednak im więcej miałam kwadratów w rzędzie do zrobienia tym mój zapał słabł. Odłożyłam robótkę w kąt i co jakiś czas dorabiałam jeden kwadrat. Nie mogłam się zmobilizować do dziergania i wymyśliłam sobie normę 5 kwadratów na dobę. Pomogło.
Ta piękna sceneria to ogród moich teściów, na którym spędziliśmy większość czasu będąc na Wielkanoc. Pogoda dopisała cudownie.
Dane techniczne:
Wzór - entrelac
Włóczka - DROPS Delight nr 06
Ilość motków - 3
Druty - 3,75 KP (spokojnie mogłam wziąć większe)
Ja to jednak muszę mieć cel przy dzierganiu. To że ukończę robótkę nie jest dla mnie wystarczającą motywacją. Zawsze przeliczam ile wykonuję dany rządek i sprawdzam ile wykonam ich w godzinę. Ot takie moje natręctwo. Jak już wiem ile czasu co dziergam to wtedy wiem na czym stoję.
Też tak macie, czy tylko ja jestem taka dziwna?