Co dziergam?
W sumie dalej dziergam to samo, więc wieje nudą. Nadal na tapecie ogoniasty i musztardowy (i coś jeszcze, ale o tym później).
Sweterka sukcesywnie przybywa, chociaż ja odnoszę wrażenie, że stoję w miejscu. Zrobiłam sobie postanowienie, że dziergam codziennie minimum 5 rzędów, w sumie to niewiele, ale może w ten sposób zakończę w końcu ten projekt.
Co czytam?
Jak widać czytam kolejny kryminał. Wiem, wiem miałam zmienić klimat ale nic mi nie podeszło. Zaczęłam czytać Świat dysku Pracheta, ale jakoś mnie nie wciągnął, może za mało przeczytałam? Zaczynałam też kilka innych książek, ale żadna nie "żarła". Przedwczoraj odwiedziłam mój ukochany Empik i wypatrzyłam dwa tomy owiec za 49.90zł więc nie wahałam się ani chwili. W sumie to chciałam ebooka, ale pierwsza część jest tylko w wersji papierowej (bynajmniej mi nie udało się znaleźć tej części w ebooku). Pomimo, że jestem zwolennikiem czytania na czytniku to od czasu do czasu, lubię potrzymać prawdziwe książki :)
W zwiazku z tym albo dziergam albo czytam, ze zwykłą ksiażką nie umiem inaczej.
Co do samej książki czyta się ją bardzo fajnie bo cała akcja dzieje się z perspektywy owiec. Zdążyłam przeczytać dopiero kilkadziesiąt stron, ale już mi się podoba.
Co nowego?
Oczywiście nie byłabym sobą gdybym w międzyczasie nie zaczęła kilku innych projektów. Szydełkuję wiosenny kocyk i robię sweter "king size" Sweter już prawie ukończyłam, bo dziergam na mega drutach czyli 10 :) Pewnie jutro lub pojutrze wam go zaprezentuję.
Dla porównania druty na których dziergam ogoniastego
Plus dużych drutów jest taki, że robótka szybko przyrasta a minus, że strasznie bolą ręce (bynajmniej mnie). Ja jednak preferuję cieńsze druty.
A wy na jakich wolicie dziergać?