12 marca 2014

Wspólne dzierganie i czytanie #5

24 komentarze:
 
Pomału ogarniam się po ostatnim tygodniu i wracam do zabawy Maknety

Co dziergam?

W sumie dalej dziergam to samo, więc wieje nudą. Nadal na tapecie ogoniasty i musztardowy (i coś jeszcze, ale o tym później). 


Sweterka sukcesywnie przybywa, chociaż ja odnoszę wrażenie, że stoję w miejscu. Zrobiłam sobie postanowienie, że dziergam codziennie minimum 5 rzędów, w sumie to niewiele, ale może w ten sposób zakończę w końcu ten projekt. 

Co czytam?

Jak widać czytam kolejny kryminał. Wiem, wiem miałam zmienić klimat ale nic mi nie podeszło. Zaczęłam czytać Świat dysku Pracheta, ale jakoś mnie nie wciągnął, może za mało przeczytałam? Zaczynałam też kilka innych książek, ale żadna nie "żarła". Przedwczoraj odwiedziłam mój ukochany Empik i wypatrzyłam dwa tomy owiec za 49.90zł więc nie wahałam się ani chwili. W sumie to chciałam ebooka, ale pierwsza część jest tylko w wersji papierowej (bynajmniej mi nie udało się znaleźć tej części w ebooku). Pomimo, że jestem zwolennikiem czytania na czytniku to od czasu do czasu, lubię potrzymać prawdziwe książki :) 
W zwiazku z tym albo dziergam albo czytam, ze zwykłą ksiażką nie umiem inaczej. 

Co do samej książki czyta się ją bardzo fajnie bo cała akcja dzieje się z perspektywy owiec. Zdążyłam przeczytać dopiero kilkadziesiąt stron, ale już mi się podoba. 

Co nowego?

Oczywiście nie byłabym sobą gdybym w międzyczasie nie zaczęła kilku innych projektów. Szydełkuję wiosenny kocyk i robię sweter "king size" Sweter już prawie ukończyłam, bo dziergam na mega drutach czyli 10 :) Pewnie jutro lub pojutrze wam go zaprezentuję.


Dla porównania druty na których dziergam ogoniastego


Plus dużych drutów jest taki, że robótka szybko przyrasta a minus, że strasznie bolą ręce (bynajmniej mnie). Ja jednak preferuję cieńsze druty.
A wy na jakich wolicie dziergać?

24 komentarze:

  1. Uwielbiam Sprawiedliwość i Triumf owiec!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że po przeczytaniu będę współuwielbiać z Tobą :)

      Usuń
    2. I ja, bo książki mam. ;)

      Usuń
  2. Książek nie czytałam, ale mama dostała je od taty kiedyś, więc jak najdzie mnie ochota, to mam je prawie pod ręką ;) Mam nadzieję, że nie zniechęcisz się do daleszego dziergania i powoli, ale sukcesywnie będziesz kończyć wszystkie projekty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziergam konsekwentnie po 5 rządków, więc robótka w ślimaczym tempie, ale przyrasta :)

      Usuń
  3. Tobie to tylko pozazdrościć płodności rękodzielniczej! Tyle projektów i ciągle pojawia się coś nowego. Ja ledwo ogarniam moje marne początki drutów i po raz 4 pruję robótkę.
    Co do książki to ciekawe to to, może, może...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia spokojnie ani się obejrzysz a będziesz miała zaczętych 5 robótek i nie będziesz wiedziała którą najpierw kończyć :) A pruciem się nie martw to nieodłączny element dziergania :)

      Usuń
  4. Sprawiedliwość owiec swego czasu triumfowała i było w dobrym tonie ją przeczytać, przyznaję się ,nie czytałam, chociaż obie części leżą na mojej półce i czekają na lepsze czasy:) Sweterek coraz bliżej końca , już teraz wygląda super, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o tej książce słyszałam i czytałam wiele dobrego i mam nadzieję, że się nie zawiodę. Sweterek jeszcze dalej niż bliżej ale już wdać światełko w tunelu :)

      Usuń
  5. Nie trafiłam na te ksiązki wcześniej a po tym co napisałaś to mam ochotę :)
    Ja chyba wole grubsze druty ale tak w granicach 5-6 czyli zloty środek, ale mnie lapki bola własnie przy tych cienszych- może to kwestia chwytu?
    Trzymam kciuki za sweterek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej lubię dziergać na 3 - 4, po tych 10 boli mnie prawy bark :( ale robótka już na finiszu więc dam radę :) A boli bo pewnie za bardzo się spinam przy robocie :)

      Usuń
  6. Ja owce czytała dawno ale bawiłam się przy nich świetnie! Ja też mam taką metodę na kończenie rzaczy, wyznaczam dzienny limit i się z niego rozliczam:) Ja na 10 nigdy nie robiłam ale mój ulubiony rozmiar to od 4,5mm go 6mm. Najgrubsze druty na jakich robiłam to 8mm ale nie apmietam czy mnie bolały ręce. Sweterek pokazuj jak najszybciej bo zaciekawiłaś nim bardzo. Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam te dzienne limity. Nie potrafię tak.
      A mój ulubiony rozmiar to 4,00 (szczególnie na addi lace)

      Usuń
  7. Nie czytałam,ale je mam. Mnie też bolą ręce przy 10, moja robótka -poncho,którą robię 12 leży, ale winię za to wieczny brak czasu nie ból rąk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj skończyłam sweterek na 10 i musiałam się nasmarować maścią przeciwbólową, bo myślałam, że nie wyrobię, ale efekt końcowy rekompensuje niedogodności :)

      Usuń
  8. ja wybieram raczej średnie druty lub małe, na wielkich dziergam bardzo, bardzo rzadko. Twoje wielkie druty kolorek maja nieziemski, to trzeba przyznać

    Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co jak już dziergać to z rozmachem :)

      Usuń
  9. W piątek znajomi polecili mi "Sprawiedliwość owiec", mówili mi, że muszę ją koniecznie przeczytać, bo inaczej już mnie nigdy do siebie nie zaproszą :) A Ty tu wyskakujesz właśnie z tą książką :)
    Ja najbardziej lubię druty nr 5 :) Jak zaczynałam, to nie schodziłam poniżej 6, teraz już od czasu do czasu za 3,5 chwytam ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz wszystkie znaki na niebie i ziemi każą ci przeczytać tą książkę:) coś w tym musi być.

      Usuń
  10. Sprawiedliwosc owiec przeczytalam, ale niestety to meczenie tych owiec i barankow nie przypadlo mi do gustu..
    Ja lubie dziergac drutami 3,5 i chyba dlatego, ze wiele sweterkow wykonalam na drutach w tym rozmiarze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero na początku książki i jestem bardzo ciekawa jak to się dalej rozwinie. Słyszałam taką opinie, że druty 3,5 to takie uniwersalne :)

      Usuń
  11. Nigdy jeszcze nie robiłam na tak grubych drutach. Imponujące! Ja ostatnio uczepiłam się strasznej cienizny - 2,5 i zajmuje mi to dużo czasu.Owce mam w swojej biblioteczce. Wszyscy w domu już czytali. Tylko ja jedna nie. Nie wiem dlaczego, ale nie mogę się do niej zabrać. A tyle dobrego o nich czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz wracam z 10 na 2,5, to dopiero doznanie :)

      Usuń
  12. W domu mam tylko 2 część tej książki, ale nie czytałam, to lektura męża. Nie wiem czemu on tylko 2 część chciał.

    OdpowiedzUsuń

.
Obsługiwane przez usługę Blogger.